OSTATNIE WPISY

Ten, w którym nagle przestaję sapać (#336 Parkrun Warszawa-Praga)

Od kilku godzin o tym myślę i ni cholery, niczego nie wymyśliłem. Nie mam zielonego pojęcia, co mną kierowało, że otworzyłem #336...

Ten, w którym bieganie ssie, ale i tak je kocham

Nie chodziliśmy z Bartkiem do przedszkola. Kilka bloków dalej, na tym samym osiedlu, mieszkała ciocia Gienia (siostra babci od strony mamy), która...

Ten z leśnym bieganiem, czyli recenzja butów Merrell Bare Access XTR

Gdy zaczynałem biegać, miałem jedną parę butów. Z czasem kolekcja rosła i rosła. Amortyzowane na asfalt, startówki na asfalt, z bieżnikiem w góry skaliste,...

Ten, w którym coś poszło nie tak z bieganiem (Karkonoszman 2019)

Mój czwarty Karkonoszman. Czwarty raz epickie pływanie pod Zamkiem Czocha. Czwarty raz przepiękna pętla na rowerze...

Ten, w którym każdy miewa gorsze dni (lub miesiące)

„A znasz sportowca, któremu zawsze się chce? Który nie miewa kryzysów, który nigdy nie przerwał treningu, nie zszedł z trasy, nie miał trudnych chwil?”

Ten, w którym podium nie rekompensuje tego, że dałem dupy

Słabe pływanie poszło w niepamięć, biegnę z Celinką przez T1 i jaram się tym, że zaraz rozpocznie się etap rowerowy. Mijam „kreskę”...

Ten z jeźdźcem bez głowy (Częstochowa Triathlon 2019)

Każdy średnio ogarnięty sportowiec zdaje sobie sprawę z tego, że prędzej czy później przyjdzie kryska na matyska i życiówki robione w każdym...

Ten, w którym mi się chce

Nieudany start w Cortinie (relacja powstaje opornie jak napieranie po Dolomitach, ale powstaje, tak jak i do mety dotarłem) spowodował w pierwszej chwili focha...

Ten, w którym poznajecie nowatorską skalę wysiłku

Wielu biegaczy (nie tylko całkowicie początkujących) ma problem z oceną intensywności wykonywanego treningu. Najpowszechniejszym błędem jest zbyt szybkie bieganie spokojnych jednostek. Idąc w...

Ten, w którym nie każdy się do wszystkiego nadaje

Są ludzie, którzy nie nadają się do ciężkiej pracy treningowej. Brzydzą się potem, wzdrygają na samą myśl o wychodzeniu poza strefę...

Ten, w którym nie zawsze warto biegać w towarzystwie

Ileż to ja razy pisałem, że jedną z najwspanialszych rzeczy jeśli chodzi o bieganie jest możliwość wspólnego truchtu ze znajomymi. Nigdy nie...

Ten z paroma rzeczami na zimowe bieganie (i nie tylko)

Kilka dni w górach na początku roku w Beskidzie Żywieckim to było niebo na ziemi. Śniegu nawaliło tyle, że jak już samochodem do kwatery...

Ten, w którym rozmawiacie z dzieckiem

– Mamo/tato, gdzie idziesz? – Na trening. – Nie idź, pobaw się ze mną. Kto nie ma za sobą takiej rozmowy? Albo i wielu takich dialogów? Nie...

Ten, w którym wracam do przerzucania żelastwa

Ach, „ten uczuć” po wejściu do hali Training Labu. W mięśniach poczułem lekkie mrowienie, a w mózgu wydzieliła się solidna porcja endorfin. Poprzedniej zimy...

Ten, w którym pływam pięć razy

Zaczęło się. Za mną pierwszy tydzień z pięcioma treningami pływackimi. Cztery razy grupowe zajęcia z ekipą KS Mako Pawła Ruraka i do tego samodzielna...

Ten, w którym piszę list do Maratonu (2:52:37 w Walencji)

Drogi Maratonie, dokładnie 1694 dni upłynęły od chwili przekroczenia linii mety na Coolsingel w Rotterdamie do momentu, gdy w niedzielę na spektakularnym Pont de Montolivet w...