Dziś będzie krótko, ale konkretnie.
Jako że moje stare Asicsy dopełniają już żywota, zostałem zmuszony do szybkiego zakupu nowych butów do biegania. Był pośpiech, bo za tydzień 7. Półmaraton Warszawski (numer startowy 2209 – dopingujcie!), stare buty sprawiają moim stopom coraz większy dyskomfort, a nowe trzeba trochę rozbiegać. Wstępny research i kilka prób biegu po sklepie pozostawił na placu boju dwa modele: Brooks Pure Cadence i Nike Zoom Structure+ 15. To buty bardzo różne, jedyną łączącą je cechą jest przeznaczenie: dla pronatorów. Brooksy są bardziej miękkie, klasyfikowane wręcz jako buty do biegania naturalnego. Nike zaś są sztywniejsze, mają większą amortyzację i są cięższe. Ostatecznie zdecydowałem się na Brooksy, przeważyła waga (70 g mniej na sztuce), wygoda oraz chęć skierowania się trochę ku naturalnemu bieganiu. Buty całkowicie naturalne już mam (Adidas ClimaCool Ride), Brooksy mają amortyzację i podparcie dla pronatorów, spośród innych butów, które miałem na nogach wyróżnia je ciekawa podeszwa, która jest tak jakby… mięsista. Pierwsza próba butów jutro rano, większy test napiszę w kwietniu, jak już trochę w nich pobiegam, czekajcie cierpliwie.

Drugi zakup to plecak do biegania w PMNO i po górach. Praktycznie byłem zdecydowany na decathlonowy QuechuaDiosaz 10 Raid, ale na miejscu okazało się, że pojawił się nowy model. Quechua Trail 10 Team. Nieskończone przymiarki zajęły mi grubo ponad pół godziny, wygrała ta druga opcja. Zdecydowały mniejsza waga (pecak netto bez bukłaka waży tylko 320 gramów, o 230 mniej od Diosaza), większa odblaskowość, poręczniejsze kieszenie na pasie biodrowym oraz dodatkowe uchwyty na bidony na zewnątrz plecaka. Wielu uczestników PMNO twierdzi, że 2-litrowy bukłak wystarcza na 50-tkę w zupełności, ale mi nie. I nic na to nie poradzę, więc ta ostatnia cecha była bardzo ważna. Plecak przetestuję już w najbliższą sobotę na Rajdzie Dolnego Sanu i mam zamiar za kilkanaście dni zamieścić tu dłuższy opis jego funkcjonalności i komfortu biegania w nim.

A tymczasem zapraszam na trasę Półmaratonu Warszawskiego, to już za niecałe dwa tygodnie. Kto biegnie temu życzę życiówki, a kto nie – niech dopinguje innych, to naprawdę ważne! Z orienteeringowcami czytającym blogaska widzimy się w weekend na trasie RDS-u, do zo!:)

PS Sto lat Michasiu! Wymieć tam w Suszu, niech im kopary poopadają z wrażenia;)

18 KOMENTARZY

  1. Buty wypróbowane:) Zrobiłem w nich dziś rano 12,5 km, pierwsze wrażenie: są kapitalne!! Bardzo wygodne, ta mięsistość podeszwy niejako dopasowuje się do stopy i naprawdę fajnie się biega. Czuć, że pod piętą mają mniej, dzięki czemu automatycznie część ciężaru przechodzi na śródstopie, ale nie tak bardzo aż na palce, jak np. w Adidasach naturalnych. Jedyna rzecz, jaka mnie zaniepokoiła to fakt, że

  2. "w połowie jeden się rozwiązał" – ja połowę rajdu lecę zazwyczaj w rozwiązanych. dzięki temu na mecie łatwiej pozbyć się butów ze stóp (a czasami bywa to nie lada wyzwaniem) xD

  3. witam<br /><br />Jak spisują się buty po dłuższym użytkowaniu? Mam na myśli kolana oraz amortyzację?<br /><br />Z góry dzięki za odpowiedź.<br /><br />Pozdrawiam

    • Nie mają tak dobrej amortyzacji jak Adidasy, które ostatnio kupiłem (najnowszy wpis), ale wystarczają. Przebiegłem w nich połówkę, maraton i kilkaset km treningów – dają radę. Do tego są lekkie i szybkie, polecam:)

  4. Witam,<br /><br />Akurat zastanawiam się nad kupnem tego samego plecaka. Na razie nie biorę udziału w biegach na orientację ani górskich. Plecak potrzebny mi będzie czasem do zabrania różnych drobiazgów lub rzeczy do przebrania.<br /><br />Nigdzie nie widzę opisu o którym wspominałeś, więc czy mógłbyś proszę napisać kilka słów o tym jak plecak się sprawuje i czy jesteś z niego zadowolony? Jakie

    • Maćku, a dasz mi kilka dni? Twój komentarz to dobra motywacja, by wreszcie recenzję plecaka napisać, bo zabieram się do niej jak pies do jeża.. ;) Jednym zdaniem sprawuje się świetnie, jestem bardzo zadowolony, to był dobry zakup! A więcej w połowie przyszłego tygodnia. OBIECUJĘ!:)

    • Co prawda w weekend wybieram się do Decathlonu żeby ten plecak obejrzeć i być może kupić ale taki opis na pewno przyda się także potem. Z resztą nie tylko mi, ponieważ ten plecak to bardzo ciekawa propozycja dla biegaczy – tych górskich, tych miejskich i tych &quot;zorientowanych&quot; ;)

    • Plecak wytrzymał mi już kilkaset km biegania w najróżniejszych warunkach. Jedyne co się uszkodziło to uchwyt do bukłaka (1 z 2), ale na drugim spokojnie się trzyma. Jest funkcjonalny, lekki i daje radę:) Jak będziesz oglądał to weź ze sobą to, co będziesz chciał w nim nosić – by sprawdzić, czy się zmieści:)

    • Na to nie masz co liczyć, podobnie jak w przypadku 99,9% innych plecaków. Jasne, że przez 10 minut deszczu Ci nie przemoknie, ale na dłuższą metę trzeba cenne rzeczy schować w jakimś worku.

Skomentuj biegacz Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here