Jest parę rzeczy, których nie lubię jak cholera. Po pierwsze to kiszona kapusta. No kurde, nawet jak po prostu jest w lodówce, to aż mnie skręca. Na palcach jednej ręki policzyłbym sytuacje, w których jedzenie kiszonej kapusty sprawiło mi przyjemność. Druga rzecz to dziewczyny palące papierosy i jeszcze przy tym przeklinające, to masakra! Trzecią rzeczą są treningi kolarskie w złych warunkach – za nic nie sprawiają mi przyjemności, a jeszcze rower trzeba czyścić. No i po czwarte – być przeziębionym latem… I z tym właśnie mam teraz do czynienia. Gardło boli mnie tak, że wzdrygam się na przełykanie śliny. Tak, wiem, przejdzie za kilka dni. Ale na chwilę obecną wkurza mnie to niemożebnie.

Ale żeby się tak nie wpieniać, bo podobno najgorsze co może w domu być to chory facet, to zrobimy znów coś fajnego, dobra?:) Co ja się będę rozgadywał, czek-ir-ap!

O co więc chodzi? Chodzi o to, że chcemy Was z Mateuszem zachęcić do ćwiczenia. Bo ćwiczyć warto! Pamiętajcie, że mocne mięśnie korpusu (deska, deseczka, desunia!) mocno pomagają w trakcie biegu, a o przydatności dla triathlonistów to chyba nie muszę wspominać, co? Robicie deskę, trenujecie ją, ćwiczycie, napieracie jak się pacza! Ja na przykład deskę robię trzy razy z 90-sekundową przerwą. Doszedłem do dwóch minut w każdej serii.

Jak robić deskę? Pamiętajcie o tym, by trzymać ciało w prostej linii (przyda się duże lustro lub ktoś z boku, kto powie Wam „dupsko niżej!” albo „głowa prosto!”), a całość powinna być trzymana głównie mięśniami brzucha. Nie zapominajcie też o spiętych pośladach! Jeśli boli Was grzbiet to znaczy, że brzuch już nie trzyma i należy przerwać ćwiczenie. Można opierać się na łokciach, a można na dłoniach (jak my na powyższym filmiku). Deska ma też wersje boczne. Trudniejsze wersje to na przykład na piłce (jak na zdjęciu na samej górze). Generalnie im więcej rodzajów planka będziecie robić, tym lepiej!

Deska to poważna sprawa i zajmują się nią poważni ludzie!

Pochwalcie się więc jak robicie deskę! Zróbcie sobie zdjęcie jak robicie deskę w wyjątkowym miejscu, z wyjątkowymi ludźmi lub w wyjątkowych okolicznościach. Pokażcie swoją kreatywność! Jeśli do zdjęcia deski dorzucicie odpowiedź na pytanie konkursowe i odpowiedź ta będzie równie kreatywna, to do wyciągnięcia są buty biegowe New Balance z serii 890 To bardzo dynamiczne i lekkie neutralne buty. Ja mam pięknie pomarańczowe M890 GO4 i bardzo je sobie chwalę (recenzja na blogu za tydzień), Wy będziecie mogli wybrać z szerokiej palety 890-tek (kliku-kliku)

Pytanie konkursowe nie wymaga specjalistycznej wiedzy, wymaga kreatywności!:)

Jak wiecie (lub też nie), New Balance wyprodukował kilka edycji specjalnych butów biegowych NB 890 na poszczególne maratony (m.in. Boston, Londyn, Nowy Jork i Rzym). Nasze pytanie brzmi zatem: Jaki polski bieg i dlaczego powinien wg Ciebie otrzymać własną edycję NB 890?

Odpowiedzi na pytanie udzielajcie do 25 sierpnia włącznie wrzucając je na stronie wydarzenia na FB (kliku-kliku). Pamiętacie, by dołączać zdjęcie jak robicie deskę/planka. Najbardziej kreatywny pomysł (oceniamy zdjęcie i odpowiedź na pytanie) zostanie nagrodzony dowolną wybraną edycją NB 890. W skład jury wchodzą Mateusz Jasiński (New Balance, Trenerbiegania.pl) i Marcin Krasoń, Krasus (Biecdalej.pl).

3 KOMENTARZY

    • Ciśnij! A fotek można wysłać ile się chce, ale jak zasypiesz fejsa tysiącem zdjęć to nie wiem jak jury zareaguje ;) Krótko: jak masz kilka fajnych pomysłów to rzucaj śmiało!

Pozostaw odpowiedź drproctor Anuluj odpowiedź

Please enter your comment!
Please enter your name here