Red tuba dla mężczyzn: „Dziewięć specjalnie dobranych składników pozwoli utrzymać libido na najwyższym poziomie, wspomoże w produkcji niezbędnych hormonów płciowych oraz umożliwi czerpanie radości z życia, redukując jednocześnie skutki codziennego stresu i przemęczenia” – to jedna z ciekawszych mieszanek musli jakie znalazłem w ofercie Musli Tak Jak Chcesz, czyli sklepu internetowego z musli, którego ofertę mogłem ostatnio przetestować. Panie również mają swoją mieszankę, nazywa się Sexy lady. Ale to wcale nie gotowe mieszanki są najbardziej sexy, tylko możliwość skomponowania własnej, która zapakowana w specjalną tubę dotrze pod drzwi już po kilku dniach.

Obsługa systemu do komponowania musli nie jest przesadnie skomplikowana, choć chwilami miałem wrażenie, że mogłaby być bardziej intuicyjna. Po lewej stronie ekranu mamy tubę o pojemności 1,7 litra, a po prawej wybieramy składniki. Najpierw mieszanka podstawowa, czyli baza musli. Do wyboru jest kilkanaście różnych płatków zbożowych. Niektóre są preperowane, inne w miodzie – przy każdym podana jest cena, a jak dodamy bazę do tuby, pojawi się tam waga. Prawdziwa zabawa zaczyna się jednak, gdy wybieramy dodatki, bo tych jest ponad sto – to co tygryski lubią najbardziej! Jak ktoś ma ochotę, może dodać pół kilograma krówek lub żelek-misiów, ale fajniej jest pokombinować i dobrać sobie parę różnych rzeczy. Wśród dodatków znajdziemy m.in. takie cuda jak łuski babki jajowatej, liofilizowane owoce, korzeń maca, smoczy owoc czy jagody inkaskie. Dobrze, że na stronie jest dział „polecane składniki”, skąd dowiemy się, dlaczego warto jeść nasiona szałwii hiszpańskiej (chia) czy orzechy pecan.

Gdy ujrzycie komunikat, że tuba jest już pełna, czas przejść dalej. I tu mały minus strony, bo dodatków jest sporo i przewinięcie na górę zajmuje trochę czasu. Brakuje sensownie umieszczonego przycisku „na górę”, dzięki któremu oszczędzilibyśmy sobie żmudnego kręcenia kółkiem myszki. Niestety, wbrew zamieszczonym zapowiedziom, nigdzie nie widzę tabeli wartości odżywczych mojej tuby. Fajnie byłoby je obserwować w miarę dodawania/ujmowania kolejnych składników, a tu nic z tego. Dopiero jak tuba do Was dotrze, zobaczycie ile ma kalorii i składników odżywczych. Myślę, że systemowo wdrożenie czegoś takiego na stronie sklepu nie byłoby trudne, a dla wielu osób byłaby to spora wartość.

W zależności od tego jaką opcję wysyłki wybierzecie, przesyłka będzie darmowa (odbiór osobisty) lub płatna 13,99 zł (dostawa kurierem). Co ważne, na koszt przesyłki nie wpływa liczba zamówionych tub, płacicie z góry ustaloną stawkę. Warto więc zamawiać kilka, wówczas koszt przesyłki się rozkłada i boli mniej.

Czy warto? Mam zgryz z oceną tego, czy te musli są drogie czy tanie. Przeciętna tuba to 20-25 zł, czyli kilkakrotnie więcej niż marketowe musli. Dotąd kupowałem zwykle jakieś gotowce w Lidlu, ale… no właśnie, jest to produkt całkowicie nieporównywalny! Gotowe musli dostępne w sklepach mają kilka składników, których jakość bywa zresztą różna. Nawet nie ma co marzyć o tym, by zawierały takie bogactwo jakie oferuje Musli Tak Jak Chcesz. Trzeba więc kupione w markecie musli wzbogacać samodzielnie, ale i to nie jest takie proste. Zakup kilkunastu dodatków na własną rękę byłby sporym wydatkiem, a tu co tydzień możecie jeść inne musli, które można modyfikować w zależności od potrzeb energetycznych czy diety (w ofercie są także składniki bezglutenowe). Jeśli jakiś dodatek nie przypadnie do gustu to można nigdy więcej go nie brać.

Ja jestem trochę leniuchem i kombinować samodzielnie ze składnikami kupionymi składnikami mi się po prostu nie chce. Mimo że mamy w domu trochę różnych rzeczy, to biorąc rano płatki bardzo rzadko coś do nich dorzucam. Dlatego pomysł gotowych fajnych musli przekonuje, a jak się zastanowić, to 3-5 złociszy za smaczne i zdrowe śniadanie, to nie jest jakoś bardzo dużo.

Ewentualnie przyczepiłbym się jeszcze do jednej rzeczy. Tuba jest solidna, aż żal jej wyrzucać, czy nie dałoby się jakiegoś recyklingu prowadzić? Np. zniżka dla kupujących, którzy dostarczą kilka tub?

KĄKURS

A swoją drogą, kto chce swoją tubę? Bo widzicie, ja mam, ale moja tuba (zdjęcie poniżej) jest jakaś taka… uboga. Czegoś jej brakuje. Czego? Nazwy! Bo każda tuba kupowana w Musli Tak Jak Chcesz może zostać nazwana. Kto mi pomoże, no kto? Kto wymyśli najbardziej odjazdową, najbardziej pĄpastyczną i wypasioną nazwę dla mojej tuby musli?:) Dwa najfajniejsze pomysły (wrzucajcie je tutaj w komciach) dostaną po dowolnej skomponowanej przez siebie tubie musli. Co Wy na to? Wchodzicie?:) Macie dokładnie tydzień, CZAS START!

PODZIEL SIĘ
Poprzedni artykułTen z szaleńcami na Veturilo
Następny artykułTen z kibicingiem, kĄkursem i koźlakiem dla Magdaleny
Krasus – biegacz, napieracz, triathlonista i pĄpkins pełną gębą. Jego filozofia uprawiania sportu łączy ciężką pracę i ciągłe dążenie do bycia lepszym z dobrą zabawą, bo przecież w życiu chodzi o to, by było fajnie. Zrobił swoje jeśli chodzi o uklepywanie asfaltu i teraz realizuje się w terenie. W lesie, z mapą czy w górach czuje się jak ryba w wodzie!

38 KOMENTARZY

  1. No nieźle, ciekawe czy ten kto wymyślił nazwę "Red tuba" i zdanie "Red Tuba dla mężczyzn – dziewięć specjalnie dobranych składników pozwoli utrzymać libido na najwyższym poziomie" kojarzył to z nazwą pewnego portalu który ma podobną nazwę :))) hłe hłe. A nad nazwą już myslę :)

  2. Jak ma w składzie kantalupę to musi być to &quot;Funky Tuba&quot;. <br /><br />Jesz i gibiesz się w takt Cantaloope (Flip Fantasia)&quot; fantastycznego acid-jazzowego trio US3. <br /><br />&quot;Groovy groovy<br />Jazzy funky pounce bounce dance<br />As we dip in the melodic sea<br />The rhythm keeps flowin, it drips to MC&quot; – uwielbiam !

  3. Ym, to trochę się pozmieniało od czasu, jak ich testowałem – widzę, że przybyło składników i nawet wdrożyli mój pomysł z przeliczeniem wartości odżywczych – szkoda, że jeszcze nie online, ale i tak jest postęp :)<br />Widać sklep się rozwija, a to cieszy.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here