Ten, w którym Pąpujemy na Everest!

Sto pompek? A może tysiąc? Phi, pikuś! Proponujemy coś więcej. Wpąpujmy się (my robimy pąpki!) na Mount Everest! Najwyższy szczyt Ziemi ma 8848 metrów,...

Ten, w którym ogłaszam el konkursso!

Jak już zapowiadaliśmy na WielkoWyścigowym FB (jeśli jeszcze Cię tam nie ma to rach-ciach i dołączasz do wydarzenia!), Wielki Wyścig wkroczył w fazę gier,...

Ten, w którym typujecie mój Rotterdam

Jak wiecie, w niedzielę startuję w maratonie w Rotterdamie, gdzie zamierzam dokonać epokowego wyczynu i jako pierwszy członek mojej rodziny przebiec 42,2 km w...

Ten, w którym nadchodzi godzina W (a właściwie R)

Towarzyska rozmowa z Bestią w ostatni weekend uświadomiła mi, że będzie to chyba najważniejszy start w moim życiu. ABN AMRO Marathon Rotterdam... Ciężar wyniku...

Ten, w którym boli, czyli relacja z Mazurskich Tropów

- 3 km do mety, biegniemy!Tup, tup, tup.- Chłopaki, ja Was przepraszam, ale nie mogę, zaraz zemdleję, biegnijcie sami...- Bambus, przecież Cię tu nie...

Dobrze, że się ten styczeń skończył

Rok 2013 zacząłem z przytupem. Ponad 39 gorączki i ostra infekcja górnych dróg oddechowych zafundowały mi tygodniową przerwę we wszelkich treningach i „Sylwester z...

Ten, w którym widzimy się w Piasecznie

Nie ma już chyba fejsbukowego lubisia ani blogaskowego czytelnika, który nie wiedziałby, że w niedzielę w samo południe warto pojawić się w Piasecznie. Jest ktoś taki?...

Ten z paroma rzeczami na zimowe bieganie (i nie tylko)

Kilka dni w górach na początku roku w Beskidzie Żywieckim to było niebo na ziemi. Śniegu nawaliło tyle, że jak już samochodem do kwatery...

Ten, w którym wszystko jest jasne

Zapowiadając Rotterdam Marathon (relacja kliku-kliku; przygotowania kliku-kliku) napisałem, że jeśli mój plan się powiedzie i złamię trzy godzinny, to będzie to mój ostatni maraton...

Ten z zimnem, górami i nagrodami (przed KarkonoszManem)

Ja się po prostu, tak po ludzku, boję tego Triathlonu Karkonoskiego, wiecie? Gdy 10 września ubiegłego roku w wymianie mailowej z MS pojawił się...

Ten, w którym zostaję podniebnym biegaczem (relacja z Biegu Marduły)

Do mety 1400 metrów w linii prostej i ponad 150 metrów pod górę. Idę. W myślach: „biegnij, biegnij k..wa!”. Plan: 20 kroków truchtem na...

Zakupy: nowe buty i plecak do biegania

Dziś będzie krótko, ale konkretnie.Jako że moje stare Asicsy dopełniają już żywota, zostałem zmuszony do szybkiego zakupu nowych butów do biegania. Był pośpiech, bo...

Ten, w którym Zuza ma głos

Co się dzieje? Już 20 minut od startu, a w strefie zmian wciąż pusto? Gdzie mój Krasusek, gdzie wszyscy inni? O, jest, jest pierwszy!...

Ten, w którym na biwaku biegowym jestem… mistrzem rury

Już w jednej z pierwszych serii Maciek trzasnął wynik 20,21 sek., o prawie pół sekundy lepszy od mojego. Starałem się, ale mniej niż 0,2...

INSTA KRASUS

3 002 Subskrybentów
Kliknij!