Ten z paroma rzeczami na zimowe bieganie (i nie tylko)

Kilka dni w górach na początku roku w Beskidzie Żywieckim to było niebo na ziemi. Śniegu nawaliło tyle, że jak już samochodem do kwatery...

Ten, w którym nie zawsze warto biegać w towarzystwie

Ileż to ja razy pisałem, że jedną z najwspanialszych rzeczy jeśli chodzi o bieganie jest możliwość wspólnego truchtu ze znajomymi. Nigdy nie...

Ten, w którym Pąpujemy na Everest!

Sto pompek? A może tysiąc? Phi, pikuś! Proponujemy coś więcej. Wpąpujmy się (my robimy pąpki!) na Mount Everest! Najwyższy szczyt Ziemi ma 8848 metrów,...

Ten, w którym typujecie mój Rotterdam

Jak wiecie, w niedzielę startuję w maratonie w Rotterdamie, gdzie zamierzam dokonać epokowego wyczynu i jako pierwszy członek mojej rodziny przebiec 42,2 km w...

Ten z drogą do maratonu cz. 5 (moja motywacja na Walencję)

Lubię biegać. Moim zdaniem to najlepsza możliwa motywacja do uprawiania sportu – lubić to. Lubię trenować, męczyć się, sapać, dyszeć i lubię, gdy boli....

Ten, w którym boli, czyli relacja z Mazurskich Tropów

- 3 km do mety, biegniemy!Tup, tup, tup.- Chłopaki, ja Was przepraszam, ale nie mogę, zaraz zemdleję, biegnijcie sami...- Bambus, przecież Cię tu nie...

BestBreathe – recenzja gadżetu dla biegaczy

Pamiętacie jak kilkanaście lat temu hitem podwórek były plastry na nos, które unosząc nieco nozdrza ułatwiały oddychanie? Oczywiście, że ja też taki miałem! Furory...

Ten, w którym ogłaszam el konkursso!

Jak już zapowiadaliśmy na WielkoWyścigowym FB (jeśli jeszcze Cię tam nie ma to rach-ciach i dołączasz do wydarzenia!), Wielki Wyścig wkroczył w fazę gier,...

Ten, w którym dziewczyny są na wagę złota (a nawet trzepaka)

Wielki Wyścig (kliku-kliku) to nie tylko moja rywalizacja z Bo. Tu właściwie wszystko jest wiadomo, pinezki pod kołami Kuby już rozłożone, a trutka na...

Ten, w którym wzmacniamy nogi, czyli SCHODING PĄPKINS

Ładna łydka na zawodach potrafi przyciągnąć wzrok wielu pięknych kobiet. Poczytajcie sobie relacje z triathlonów takiej Bo. Przecież wielu zawodów to ona w ogóle...

Ten, w którym nadchodzi godzina W (a właściwie R)

Towarzyska rozmowa z Bestią w ostatni weekend uświadomiła mi, że będzie to chyba najważniejszy start w moim życiu. ABN AMRO Marathon Rotterdam... Ciężar wyniku...

Ten, w którym zostaję podniebnym biegaczem (relacja z Biegu Marduły)

Do mety 1400 metrów w linii prostej i ponad 150 metrów pod górę. Idę. W myślach: „biegnij, biegnij k..wa!”. Plan: 20 kroków truchtem na...

Co motywuje mnie do treningów?

„Nie wiem, czy miałem już kogoś, kto tak szybko robiłby postępy.” – jedno proste zdanie wypowiedziane przez instruktora pływania i triathlonu sprawiło kilka dni...

Ten, w którym Zuza ma głos

Co się dzieje? Już 20 minut od startu, a w strefie zmian wciąż pusto? Gdzie mój Krasusek, gdzie wszyscy inni? O, jest, jest pierwszy!...

INSTA KRASUS

3 002 Subskrybentów
Kliknij!