Ten z ZUKiem, stresem i konkursem

Coś mnie spięło w środku przed tym Zimowym Ultramaratonem Karkonoskim. Tak bardzo chciałbym coś fajnego napisać, bo przecież to naprawdę ważny start dla mnie,...

Ten, w którym rekonesansujemy Bieg Rzeźnika (kilka porad)

Tak, wiem, że nie ma takiego słowa jak rekonesansować. Według internetowego Słownika Języka Polskiego rekonesans to: 1. sprawdzenie, wstępne rozeznanie; 2. rozpoznanie stanowisk i sił nieprzyjaciela na...

Ten, w którym Bieg Rzeźnika to już i jest kĄkurs

Wprawdzie dziś w nocy spałem dobrze, ale w serduchu mnie trochę telepie ze strachu. Nie to, że nie ukończymy tego Biegu Rzeźnika, albo że...

Ten, w którym brak mi słów

Zamknij oczy. Weź dobre piwo lub wino (czy co tam pijasz) i zastanów się chwilę: gdybyś mogła (mógł) spędzić dzień nad dniami, to jak...

Ten z dobrymi aniołami i śniegiem, czyli Zimowy Ultramaraton Karkonoski 2016

Kilkanaście ciężkich kilometrów w nogach. Głównie pod górkę, więc nie da się tego nie czuć. Prawie cały czas w chmurze, mgle czy jakkolwiek by...

Ten, w którym zostaję podniebnym biegaczem (relacja z Biegu Marduły)

Do mety 1400 metrów w linii prostej i ponad 150 metrów pod górę. Idę. W myślach: „biegnij, biegnij k..wa!”. Plan: 20 kroków truchtem na...

Ten z falenicką taktyką, dwiema życiówkami i pabianickim kĄkursem

Falenica #2 Nadal nie odkryłem idealnej taktyki na Falenicę. Zaliczyłem tam już łącznie z dziesięć startów, a wciąż nie wiem, jak to polecieć, by było optymalnie. Na...

Ten z Łysicą, w którym #wyzwanieNBR okazuje się być Biegiem Rzeźnika

Fajnie jest. Serio. Pasja to coś takiego, że człowiek się męczy, boli go, ale on to lubi. Czyni wyrzeczenia, wstaje przed świtem i lubi...

Ten, w którym jest zimno i ciągle pod górkę lub z...

„Pamiętaj, że wilk do szlachetne zwierzę. W razie czego, to nie możesz po prostu wymięknąć i zrezygnować.” – jedno zdanie Staszka, którym przed startem...

Ten z ostatnią Falenicą i jednym procentem

Dziwnie zaczęła się dla mnie ta Falenica. Czwarta edycja tegorocznych zawodów, trasę znam praktycznie na pamięć, niby to start treningowy bez wysokiego priorytetu (raczej...

Ten, w którym jest pod górę, a potem z górki. I...

Dzień przed startem Biegu Marduły napisałem na Fejsuniu: „Będzie bolało, będzie ciężko, ale będzie pięknie, radośnie i szczęśliwie.” I wiecie co? Dziś, niemal tydzień po zawodach,...

Ten, w którym liczy się towarzystwo, a nie wynik

III runda Zimowych Biegów Górskich w Falenicy zaczęła się w piątek wieczorem, gdy z wizytującą stolycę Run Bo i NKŚ przeprowadziliśmy degustację nalewek mojej...

U stóp północnej ściany Eigeru

Od jakiegoś czasu nieodłącznym elementem mojego ekwipunku na każdy wyjazd są buty biegowe. Znajduję na nie miejsce w torbie zarówno na wypady weekendowe, jak...

Ten, w którym boli bardziej (Bieg Rzeźnika 2015, cz. 1)

Nie jestem osobą wierzącą. W kościele bywam tylko przy okazji konkretnych uroczystości związanych z ważnymi dla mnie osobami. Śluby, chrzty i tak dalej. Bardzo...

INSTA KRASUS

3 002 Subskrybentów
Kliknij!