Ten z życiówką i (znów) lekkim niedosytem (Monte Kazura #2)

Proszę, oto używanie dla tych, co mówią, że marudzę, że wiecznie jestem niezadowolony i mam niedosyt. Sama ta teza jest oczywiście nieprawdziwa, bo czasem jestem...

Ten z Łysicą, w którym #wyzwanieNBR okazuje się być Biegiem Rzeźnika

Fajnie jest. Serio. Pasja to coś takiego, że człowiek się męczy, boli go, ale on to lubi. Czyni wyrzeczenia, wstaje przed świtem i lubi...

Ten, w którym pływanie jest spoko (KarkonoszMan 2016)

Pierwszy start w tri sezonie to zwykle swego rodzaju rozpoznanie. Ma pokazać, w którym miejscu jesteśmy, nad czym trzeba jeszcze popracować i czy obrana...

Ten, w którym złej baletnicy rąbek u spódnicy (Łemkowyna Ultra-Trail 2017)

Dawno do startu nie podszedłem na takim psychicznym luzie. Zrobiłem w tym sezonie, co chciałem, pod koniec zamarzyło mi się pobiegać po górach. Bo...

Ten, w którym takich trzech, jak nas dwóch, nie ma ani...

Otwieram oczy i rozglądam się po sypialni. Przy łóżku niezmiennie stoi Celina, pod parapetem smętnie pomieszkuje Zuza (chwilowo bez tylnego koła, ale wkrótce wracam...

Ten, w którym ktoś pojedzie na ZUK-a i Słoiki też tam...

Śmiechowo jest czasem w tym moim biegowo-blogowym życiu. Najpierw zapisałem się na Zimowy Ultramaraton Karkonoski, grzecznie za niego zapłaciłem, a potem nawiązałem z organizatorami...

Ten, w którym boli bardziej (Bieg Rzeźnika 2015, cz. 1)

Nie jestem osobą wierzącą. W kościele bywam tylko przy okazji konkretnych uroczystości związanych z ważnymi dla mnie osobami. Śluby, chrzty i tak dalej. Bardzo...

Ten z dobrymi aniołami i śniegiem, czyli Zimowy Ultramaraton Karkonoski 2016

Kilkanaście ciężkich kilometrów w nogach. Głównie pod górkę, więc nie da się tego nie czuć. Prawie cały czas w chmurze, mgle czy jakkolwiek by...

Ten, w którym jestem jak Tommy Lee Jones

Starty w XI Zimowych Biegach Górskich w Falenicy to jeden z elementów mojego „planu treningowego”. Jako że w 2014 zamierzam trochę pobiegać po górach,...

Ten, w którym trzeba dużo jeść (Bieg Rzeźnika 2016 cz. 2)

Wolno zacznijcie, jedzcie, pijcie (nawet na siłę!) i nie marnujcie czasu na przepakach, a przede wszystkim współpracujcie w drużynie – to w skrócie moje...

Ten z dwiema życiówkami i niedosytem (Falenica #2, #3 i #5)

Dziwna ta tegoroczna Falenica. Za wyjątkiem fatalnej drugiej edycji, w której „nie zauważyłem”, że jest śnieg i się zarżnąłem na pierwszym kółku (positive splits:...

Ten, w którym zostaję podniebnym biegaczem (relacja z Biegu Marduły)

Do mety 1400 metrów w linii prostej i ponad 150 metrów pod górę. Idę. W myślach: „biegnij, biegnij k..wa!”. Plan: 20 kroków truchtem na...

Ten z przygodą życia (KarkonoszMan 2014)

Trafiło mi się, że pojechałem tam z grupą niesamowitych ludzi i dzięki nim, cały ten weekend był niesamowity. Wspólne przygotowania, planowanie trasy, szykowanie bajków...

Ten, w którym pewnych rzeczy wyjaśnić się nie da

Znacie to miejsce na zakopiance? Wyjeżdża się zza zakrętu i otwiera się panorama na Tatry. Pierwsza tak szeroka, świetnie widoczna. Ilekroć to widzę, mam...

INSTA KRASUS

3 002 Subskrybentów
Kliknij!