Ten, w którym są priorytety inne niż życiówki (Bieg Piotra i...

Czy to się mogło udać? Po dwóch naprawdę ciężkich czerwcowych startach w górach (Bieg Rzeźnika i Triathlon Karkonoski nie czułem jakichś bóli mięśniowych, ale solidne zmęczenie...

Ten, w którym RAZEM rozwalamy kioski (XXII Bieg Żniński)

Dawno nie stanąłem przed tak trudnym zadaniem. Nie, nie stresowałem się tym, że mam równo przebiec asfaltowe 10 km w czasie poniżej 54 minuty....

Ten, w którym porażka smakuje naprawdę gorzko (X Półmaraton Warszawski 2015)

Sport uczy pokory. Można mieć ambitne plany i cele, chcieć zdobywać świat, czy nawet podbijać sąsiednie planety. Ale trzeba też z godnością przyjąć kopniaka...

Ten z mocnym mikołajowym treningiem i kicającym sukcesem

XII Półmaraton Mikołajów w Toruniu miał być elementem biegowej przygody. Mocnym treningiem w drugi zakresie, a żeby się tego założenia trzymać, umówiłem się, że...

Ten, w którym Krasus istnieje i są konkursy oraz wielka zagadka

Bieg Niepodległości to jeden z moich ulubionych startów w sezonie. Są tacy, co narzekają na nudną trasę, na tłok i bukjeden tylko wie, na...

Ten, w którym daję z siebie wszystko, ale to nie wystarcza...

Znaczek „10 km”, rzucam okiem na Garmina, mówi „40:18”. No fiufiu panie Krasus, jak tak dalej będziesz cisnął, to nie tylko złamiesz 1:26, ale...

Ten z nagrodami i nieomal życiówką na 5 km

Stoję w pierwszej linii, klepię się po udach, łydkach i twarzy – dla pobudzenia. Odliczamy i... start! Ruszam dość spokojnie w grupie kilku mocniejszych...

Ten, w którym maraton ma słodko-gorzki smak

Wciąż czuję niesamowite emocje, endorfiny aż kipią, a przecież w ogóle tego maratonu nie przebiegłem. Tegoroczny Maraton Warszawski był esencją tego, co można dać...

Ten, w którym nikt nie chce być piąty, piwo trafia do...

„Dawaj, dawaj! Jesteś jedenasty, łykasz tego gościa i pierwsza dycha!!” – krzyk Bartka (dzięki za przybycie i doping!) dociera do mnie jak spod ziemi, bo...

Ten, w którym biegnę olimpijską dychę w 37:41

Młodzi punk-rockowcy grają mi po raz ostatni tego dnia. Zbieram się na finisz, bo szykuje się walka. Kawałek z przodu jest Gość_w_niebieskim (GwN), obok...

Ten, w którym wszystko jest jasne

Zapowiadając Rotterdam Marathon (relacja kliku-kliku; przygotowania kliku-kliku) napisałem, że jeśli mój plan się powiedzie i złamię trzy godzinny, to będzie to mój ostatni maraton...

Ten, w którym maraton trwa 2:59:01, a mi lecą łzy

Minęło 25 km biegu, średnie tempo wynosi około 4:14, jest doskonale! Ale… czy to cokolwiek znaczy? Nic drogi Krasusie, absolutnie nic! To jest maraton....

Ten, w którym nadchodzi godzina W (a właściwie R)

Towarzyska rozmowa z Bestią w ostatni weekend uświadomiła mi, że będzie to chyba najważniejszy start w moim życiu. ABN AMRO Marathon Rotterdam... Ciężar wyniku...

Ten, w którym jest pĄ-półmaraton i obłędne 1:23:10

Ostre zęby Agrykoli nawet mnie nie pomiziały, szybko wracam do swojego rytmu, a tempo wędruje poniżej 4:00 min/km. Rozpędzam się. Czuję, że jest lekko...

INSTA KRASUS

3 002 Subskrybentów
Kliknij!