Ten, w którym poznajecie Muchę, a ja mam 39:49 na dychę

Nie byłoby mojego biegania, gdyby nie muzyka. Jeśli nie mam słuchawek w uszach, to zawsze cośtam sobie w głowie śpiewam. Zwykle jako motywator doskonale...

Ten, w którym może być lepiej, a Iroman bierze stówkę

Mój jakże elastyczny plan treningowy zmienia się czasem z dnia na dzień. W ostatni weekend miałem sprawdzić zdobytą podczas obozu w górach moc i...

Ten z drogą do maratonu cz. 3 (w czym biegnę)

Odpowiednie przygotowanie sprzętowe jest jedną z bazowych sukcesu na każdych zawodach. Kolegi i koleżanki do dziś heheszkują z moich skarpetek na Łemkowynie 2017 (relacja),...

Ten, w którym jest pĄ-półmaraton i obłędne 1:23:10

Ostre zęby Agrykoli nawet mnie nie pomiziały, szybko wracam do swojego rytmu, a tempo wędruje poniżej 4:00 min/km. Rozpędzam się. Czuję, że jest lekko...

Ten, w którym piszę list do Maratonu (2:52:37 w Walencji)

Drogi Maratonie, dokładnie 1694 dni upłynęły od chwili przekroczenia linii mety na Coolsingel w Rotterdamie do momentu, gdy w niedzielę na spektakularnym Pont de Montolivet w...

Kic-kic, czyli jak zającem zostałem

50 minut do startu. Mam już baloniki i tabliczkę 2:00, pogadałem z tym i owym czas się przebrać w żmudnie przygotowywany outficik startowy. Z...

Ten, w którym biegnę ostatni

3… 2… 1… Poszli! „Pierwsza setka spokojnie, bo spuchniesz i nie będziesz miał siły na przyśpieszenie!” słowa biwakowego Tygrysa pulsują mi w głowie. Pilnuję się, by nie...

Ćwiczcie siłę biegową

Biegowa forma jest jak przebiegły kocur – czasami nie wiadomo gdzie jest i wtem niespodziewanie pojawia się znikąd.19.05.2012 r., uBIEGnij Raka (10 km), Powsin,...

Ten z drogą do maratonu cz. 2 (treningi do Walencji)

Tygodniowo w sezonie triathlonowym biegałem 40–50 kilometrów. Wystarczyło, by robić niezłe wyniki na dystansach 1/4 i 1/2 oraz z nieskończoną radością wrócić na górskie...

Ten, w którym są priorytety inne niż życiówki (Bieg Piotra i...

Czy to się mogło udać? Po dwóch naprawdę ciężkich czerwcowych startach w górach (Bieg Rzeźnika i Triathlon Karkonoski nie czułem jakichś bóli mięśniowych, ale solidne zmęczenie...

Ten, w którym wracam do lasu (GP Warszawy)

Nie będzie to chyba przesada, gdy powiem, że biegowo to ja wychowałem się w Lesie Kabackim. To tam, z Amrą i Kossą, wiele lat...

Do trzech razy sztuka. 3:28:43!

Prawie 17 (siedemnastu!!!) kibiców miałem na trasie 13. Poznań Maratonu. Niektórzy pojawili się nawet dwukrotnie:) Krzyczeli, przybijali piątki, w umówionych miejscach przekazywali żele energetyczne...

Ten, w którym maraton ma słodko-gorzki smak

Wciąż czuję niesamowite emocje, endorfiny aż kipią, a przecież w ogóle tego maratonu nie przebiegłem. Tegoroczny Maraton Warszawski był esencją tego, co można dać...

Ten z nagrodami i nieomal życiówką na 5 km

Stoję w pierwszej linii, klepię się po udach, łydkach i twarzy – dla pobudzenia. Odliczamy i... start! Ruszam dość spokojnie w grupie kilku mocniejszych...

INSTA KRASUS

3 002 Subskrybentów
Kliknij!