Ten z ZUKiem, stresem i konkursem

Coś mnie spięło w środku przed tym Zimowym Ultramaratonem Karkonoskim. Tak bardzo chciałbym coś fajnego napisać, bo przecież to naprawdę ważny start dla mnie,...

Ten, w którym wracam do gry

Borówno poszło jak się patrzy, a po nim... pustka. Miałem coś takiego po Rotterdamie – misja wykonana, cel osiągnięty, poziom satysfakcji kosmiczny i... co...

Ten, w którym fajnie jest biegać z mapą

„Marcin, co jest takiego magicznego w tych BnO?” zapytał mnie dziś Przemo, który pomyślał o spróbowaniu swoich sił w bieganiu z mapą. Odpowiedź na...

Ten, w którym maraton ma słodko-gorzki smak

Wciąż czuję niesamowite emocje, endorfiny aż kipią, a przecież w ogóle tego maratonu nie przebiegłem. Tegoroczny Maraton Warszawski był esencją tego, co można dać...

Ten z motywacją w moim sporcie (część 1)

„MOJA WŁASNA AKCJA 'WRZUĆ ZŁOTÓWKĘ NA CZASÓWKĘ' + GROSIK NA SZCZĘŚCIE ;))” – to najfajniejszy tytuł przelewu jaki kiedykolwiek dostałem (lepszy nawet niż wszystkie „FV...

Ten, w którym warto przyśpieszać (bieg z narastającą prędkością)

Gdy Bartek zapytał mnie w blogaczowej przepytce o ulubioną jednostkę treningową, bez wahania odpowiedziałem, że jest to bieg z narastającą prędkością, czyli BNP. To...

Ten, w którym pasja i przyjemność mają wiele imion

– Ale naprawdę Ci się chce? – zapytała w sobotni poranek A. widząc, że o 7:35 z bananem na ustach jestem już ubrany w...

Ten, w którym opuszczamy strefę komfortu

Niektórzy sportowcy-amatorzy mają problem z osiąganymi postępami. Chcieliby realizować coraz bardziej ambitne i wymierne cele, ale ni chu-chu, nic z tego nie wychodzi. Kombinują jak...

Ten, w którym na biwaku biegowym jestem… mistrzem rury

Już w jednej z pierwszych serii Maciek trzasnął wynik 20,21 sek., o prawie pół sekundy lepszy od mojego. Starałem się, ale mniej niż 0,2...

Ten, w którym jest magicznie

Prawie 60 km do przodu, 3100 metrów w górę, 8 godzin w trasie, drugie tyle odpoczynków i ze trzy razy więcej czasu spędzonego z...

Ten, w którym biegniemy po piwo

Nigdy nie ukrywałem, że lubię piwo. Owszem, odkąd świadomie uprawiam sport, to zwracam większą uwagę na to co, ile i kiedy jem oraz piję,...

Ten z maratońskimi wymówkami

Wiatr? Słońce? Zimno? Sznurowadło? Skurcze? A może nieśmiertelne „noga mi nie lpodawała” lub „treningowo leciałem”? Świetnie sprawdzają się też problemy żołądkowe. Aby ułatwić niektórym...

Dobrze, że się ten styczeń skończył

Rok 2013 zacząłem z przytupem. Ponad 39 gorączki i ostra infekcja górnych dróg oddechowych zafundowały mi tygodniową przerwę we wszelkich treningach i „Sylwester z...

Biegacz obieżyświat

Osiem miejscowości i cztery gminy - mieszkanie poza miastem ma taką zaletę, że niewielkim nakładem sił można sporo świata odwiedzić, a dziś pobiłem pod...

INSTA KRASUS

3 002 Subskrybentów
Kliknij!