Ten z wisienką, tortem i pudełkiem na to wszystko

Kurde, zleciały te moje przygotowania jak z bicza strzelił. Pamiętam jak dziś dzień zapisów na Challenge Roth. Ten stres, czy się da wkliknąć. F5,...

Ten, w którym wehikuł czasu to byłby cud

„Jak nie urok, to przemarsz wojsk”, powie jeden, a drugi będzie bardziej dosadny i stwierdzi wprost, że „jak nie urok, to sraczka”. I, biorąc...

Ten z Wielką księgą przysłów, czyli 5150 w Warszawie

„Wyżej dupy nie podskoczysz – prolog Ostatnie tygodnie mocno dały mojej głowie w kość. Skutkuje to m.in. kiepskim snem i spięciami mięśni grzbietu, co przenosi...

Ten z 322 dniami głodu i torbą agrafek

Niedzielne zawody na dystansie 1/2 IM w Sierakowie są dla mnie zagadką. Wiem, że jestem mocny jak nigdy, ale doskonale zdaję sobie też sprawę...

Ten z życiem przed trajlonem (droga do Roth – miesiące czwarty...

Do podsumowania każdego kolejnego miesiąca przygotowań do debiutu w Roth wpisuję do tabelki wykonane i niewykonane treningi. Ze względu na czasowe niedostatki nie było...

Ten z czterdziestoma wagonami (droga do Roth – miesiąc trzeci)

Styczeń był wyjątkowym miesiącem trenowania, bo obejmował urlop. Tydzień na Teneryfie nie oznaczał oczywiście siedmiu dni leżenia plackiem na plaży, bo to nie w...

Ten z porankiem, co niech go dunder świśnie

Zwróciliście kiedyś uwagę na siebie podczas ciężkiego treningu powtórzeniowego? Na przykład takie dziesięć minutówek z minutową przerwą, a te minutówki są naprawdę bardzo, bardzo,...

Ten z belkami pod kołami (droga do Roth – miesiąc drugi)

Jeden trening odpuściłem, bo zapomniałem kąpielówek na basen (a na dodatek mi się niemożebnie nie chciało, głowa miała tego dnia za ciężko), a dwa...

Ten z najlepszym planem treningowym, bez gaci

Znacie takie powiedzenie, że najgorszy plan treningowy to ten zrealizowany w 100 procentach? O ile w listopadzie byłem prymusem realizującym wszystko (do poczytania tutaj:...

Ten z Lokomotywą Tuwima (droga do Roth – miesiąc pierwszy)

Zaczęło się. Od miesiąca, już z planem treningowym od Olgi, przygotowuję się do startu swojego życia – pełnego dystansu ironmana w Roth. Ani się...

Ten, w którym piekło zamarza, a ja się słucham (a przynajmniej...

Stało się. Rozpocząłem współpracę z trenerem! Kto śledzi moje konto na FB (zapraszam do polubienia: kliku-kliku), ten od jakiegoś czasu wie, że do najważniejszego...

Ten, w którym oswajamy trenażer

Jedni go kochają, a inni nienawidzą. No, tych innych jest chyba jednak statystycznie sporo więcej. Zima to tradycyjnie czas narzekania na kolarskie treningi na...

Ten z rocznym chłopcem i rozmową wychowawczą

Wracam. Emocje jak diabli. Tęskniłem za aktywnością fizyczną, za zmęczeniem, za reżimem treningowym. Za tymi mitycznymi endorfinkami. Nic dziwnego, że jaram się jak Rzym...

Ten, w którym nie po drodze mi z pływaniem

Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty. To też nie diabeł rogaty. Ani miłość kiedy jedno płacze, a drugie po nim skacze. Miłość to żaden film w żadnym...

INSTA KRASUS

2 941 Subskrybentów
Kliknij!