Ten z pięćsetką na koniec roku

Równe 500 godzin. Równiuteńkie, co do sekundy! Tyle czasu poświęciłem netto na treningi w 2017 r. Oczywiście ta okrągła liczba nie jest przypadkiem, po...

Ten, w którym następuje zalogowanie

Zewnętrzny obserwator bez cienia wątpliwości uznałby, że to jakaś patologia. Nie, nie „jakaś patologia”. „Chorzy patole!” – o tak by o nas powiedział i...

Ten z żabami z nieba, podium i cyckami Krisa (Castle Triathlon...

– Ciekawe, jak będziesz się czuł w poniedziałek wieczorem – rzuciła A w czwartek poprzedzający start w moim drugim ajronie w życiu, w Malborku. –...

Ten, w którym się nie chce

Kryzys. Nie poznaję siebie. Kocham trenować. Kocham wysiłek fizyczny, uwielbiam się zmęczyć! A tymczasem na tę chwilę kompletnie nie chce mi się trenować. Jak dobrze, że do...

Ten, w którym rutyna to zło (STS Chodzież 2017)

– Powalczysz o pudło? – zapytała Mari, gdy rano siedzieliśmy na ławkach, a ja wcinałem przedstartowego banana. – Ech… Chciałbym, ale moja kategoria jest tak...

Ten z przykręcaniem śruby i przebłyskiem geniuszu (nie mojego)

Najpierw przez 10 dni nic nie robiłem. Łooooo, chciałbym Wam napisać, ile zestawów Lego zbudowałem lub poziomów w jakiejś grze na PS3 pokonałem, ale...

Ten z moim błędem, protipami i poradami dla debiutujących w ironmanie

JEDEN BŁĄD Zabrakło mi pokory „Zapomnij o wszystkich ćwiartkach i połówkach, które za Tobą. Zapomnij o każdym pokonanym maratonie czy ultra”, mówili. „Pełen dystans weźmie Cię...

Ten z debiutem, niedosytem i najlepszym startem w życiu (relacja z...

W jaki sposób w jednej relacji połączyć tak cholernie sprzeczne i różne uczucia, jakie targają mną po debiucie na pełnym dystansie w Roth? Jak...

Ten z wisienką, tortem i pudełkiem na to wszystko

Kurde, zleciały te moje przygotowania jak z bicza strzelił. Pamiętam jak dziś dzień zapisów na Challenge Roth. Ten stres, czy się da wkliknąć. F5,...

Ten, w którym wehikuł czasu to byłby cud

„Jak nie urok, to przemarsz wojsk”, powie jeden, a drugi będzie bardziej dosadny i stwierdzi wprost, że „jak nie urok, to sraczka”. I, biorąc...

Ten z Wielką księgą przysłów, czyli 5150 w Warszawie

„Wyżej dupy nie podskoczysz – prolog Ostatnie tygodnie mocno dały mojej głowie w kość. Skutkuje to m.in. kiepskim snem i spięciami mięśni grzbietu, co przenosi...

Ten z 322 dniami głodu i torbą agrafek

Niedzielne zawody na dystansie 1/2 IM w Sierakowie są dla mnie zagadką. Wiem, że jestem mocny jak nigdy, ale doskonale zdaję sobie też sprawę...

Ten z życiem przed trajlonem (droga do Roth – miesiące czwarty...

Do podsumowania każdego kolejnego miesiąca przygotowań do debiutu w Roth wpisuję do tabelki wykonane i niewykonane treningi. Ze względu na czasowe niedostatki nie było...

Ten z czterdziestoma wagonami (droga do Roth – miesiąc trzeci)

Styczeń był wyjątkowym miesiącem trenowania, bo obejmował urlop. Tydzień na Teneryfie nie oznaczał oczywiście siedmiu dni leżenia plackiem na plaży, bo to nie w...

INSTA KRASUS

3 002 Subskrybentów
Kliknij!