Ten, w którym rutyna to zło (STS Chodzież 2017)

– Powalczysz o pudło? – zapytała Mari, gdy rano siedzieliśmy na ławkach, a ja wcinałem przedstartowego banana. – Ech… Chciałbym, ale moja kategoria jest tak...

Ten z przykręcaniem śruby i przebłyskiem geniuszu (nie mojego)

Najpierw przez 10 dni nic nie robiłem. Łooooo, chciałbym Wam napisać, ile zestawów Lego zbudowałem lub poziomów w jakiejś grze na PS3 pokonałem, ale...

Ten z moim błędem, protipami i poradami dla debiutujących w ironmanie

JEDEN BŁĄD Zabrakło mi pokory „Zapomnij o wszystkich ćwiartkach i połówkach, które za Tobą. Zapomnij o każdym pokonanym maratonie czy ultra”, mówili. „Pełen dystans weźmie Cię...

Ten z debiutem, niedosytem i najlepszym startem w życiu (relacja z...

W jaki sposób w jednej relacji połączyć tak cholernie sprzeczne i różne uczucia, jakie targają mną po debiucie na pełnym dystansie w Roth? Jak...

Ten z wisienką, tortem i pudełkiem na to wszystko

Kurde, zleciały te moje przygotowania jak z bicza strzelił. Pamiętam jak dziś dzień zapisów na Challenge Roth. Ten stres, czy się da wkliknąć. F5,...

Ten, w którym wehikuł czasu to byłby cud

„Jak nie urok, to przemarsz wojsk”, powie jeden, a drugi będzie bardziej dosadny i stwierdzi wprost, że „jak nie urok, to sraczka”. I, biorąc...

Ten z Wielką księgą przysłów, czyli 5150 w Warszawie

„Wyżej dupy nie podskoczysz – prolog Ostatnie tygodnie mocno dały mojej głowie w kość. Skutkuje to m.in. kiepskim snem i spięciami mięśni grzbietu, co przenosi...

Ten z 322 dniami głodu i torbą agrafek

Niedzielne zawody na dystansie 1/2 IM w Sierakowie są dla mnie zagadką. Wiem, że jestem mocny jak nigdy, ale doskonale zdaję sobie też sprawę...

Ten z życiem przed trajlonem (droga do Roth – miesiące czwarty...

Do podsumowania każdego kolejnego miesiąca przygotowań do debiutu w Roth wpisuję do tabelki wykonane i niewykonane treningi. Ze względu na czasowe niedostatki nie było...

Ten z czterdziestoma wagonami (droga do Roth – miesiąc trzeci)

Styczeń był wyjątkowym miesiącem trenowania, bo obejmował urlop. Tydzień na Teneryfie nie oznaczał oczywiście siedmiu dni leżenia plackiem na plaży, bo to nie w...

Ten z porankiem, co niech go dunder świśnie

Zwróciliście kiedyś uwagę na siebie podczas ciężkiego treningu powtórzeniowego? Na przykład takie dziesięć minutówek z minutową przerwą, a te minutówki są naprawdę bardzo, bardzo,...

Ten z belkami pod kołami (droga do Roth – miesiąc drugi)

Jeden trening odpuściłem, bo zapomniałem kąpielówek na basen (a na dodatek mi się niemożebnie nie chciało, głowa miała tego dnia za ciężko), a dwa...

Ten z najlepszym planem treningowym, bez gaci

Znacie takie powiedzenie, że najgorszy plan treningowy to ten zrealizowany w 100 procentach? O ile w listopadzie byłem prymusem realizującym wszystko (do poczytania tutaj:...

Ten z Lokomotywą Tuwima (droga do Roth – miesiąc pierwszy)

Zaczęło się. Od miesiąca, już z planem treningowym od Olgi, przygotowuję się do startu swojego życia – pełnego dystansu ironmana w Roth. Ani się...

INSTA KRASUS

3 002 Subskrybentów
Kliknij!