Ten, w którym ambicja to nie grzech

Michael Jordan był genialnym sportowcem. Można dyskutować, czy to koszykarz wszechczasów czy nie, ale co do jego geniuszu chyba nikt nie ma wątpliwości. Za...

Ten ostatni oczami Pimpusia (Bydgoszcz Triathlon 2016)

Nic nie widzę. Kompletnie nic! Ciemność, czerń taka jak w czarnej dupie! Ten głupi Krasus zapakował mnie pod tri-strój i piankę zamiast wziąć jakoś...

Ten, w którym dzień konia nie jest przypadkowy

„Ale miałeś dzień konia na Półmaratonie Warszawskim”, „Miałeś dobry dzień na Rzeźniku!” – takie zdania usłyszałem w ostatnich miesiącach kilka razy. I nie za...

Ten, w którym spełniamy marzenie Pimpusia

„Fetyszem może być cokolwiek. Na pewno będzie to gadżet. Niejaki Krasus, czyli Marcin Krasoń, jeździ na rowerze z towarzyszem - plastikowym stworem. Co z...

Ten, w którym czasem trzeba odpuścić (Bieg Piotra i Pawła 2016)

Nie leży mi w ostatnich miesiącach dystans 10 km. Z trzech poprzednich startów w pełni zadowolony nie jestem z żadnego. Najpierw dałem dupy w Biegu...

Ten, w którym pływanie jest spoko (KarkonoszMan 2016)

Pierwszy start w tri sezonie to zwykle swego rodzaju rozpoznanie. Ma pokazać, w którym miejscu jesteśmy, nad czym trzeba jeszcze popracować i czy obrana...

Ten, w którym trzeba dużo jeść (Bieg Rzeźnika 2016 cz. 2)

Wolno zacznijcie, jedzcie, pijcie (nawet na siłę!) i nie marnujcie czasu na przepakach, a przede wszystkim współpracujcie w drużynie – to w skrócie moje...

Ten, w którym takich trzech, jak nas dwóch, nie ma ani...

Otwieram oczy i rozglądam się po sypialni. Przy łóżku niezmiennie stoi Celina, pod parapetem smętnie pomieszkuje Zuza (chwilowo bez tylnego koła, ale wkrótce wracam...

Ten, w którym warto mieć towarzystwo

„Przesadziliśmy...” wysapał M. gdy na 200 metrów przed końcem zaplanowanej trasy kolarskiej zatrzymało nas czerwone światło. Miał rację. To miały być dwie godziny spokojnego kręcenia...

Ten, w którym zyskuję osiem sekund

„Świadomość własnych niedostatków to klucz do rozwoju.” – wiem, że nie wszystkim podobała się książka Chrissie Wellington „Bez ograniczeń”, ale u mnie trafiła na takie dni, że...

Ten z życiówką i (znów) lekkim niedosytem (Monte Kazura #2)

Proszę, oto używanie dla tych, co mówią, że marudzę, że wiecznie jestem niezadowolony i mam niedosyt. Sama ta teza jest oczywiście nieprawdziwa, bo czasem jestem...

Ten, w którym trajlończyk dużo je

Ot, zwykły dzień z życia trajlończyka. Wstał rano o 6:20, o 7:10 powitał się z trenerem na Inflanckiej (tak jest, zaczynam teraz cykl indywidualnych spotkań...

Ten, w którym rekonesansujemy Bieg Rzeźnika (kilka porad)

Tak, wiem, że nie ma takiego słowa jak rekonesansować. Według internetowego Słownika Języka Polskiego rekonesans to: 1. sprawdzenie, wstępne rozeznanie; 2. rozpoznanie stanowisk i sił nieprzyjaciela na...

Ten, w którym w środę warto być na Agrykoli

Przez lata nie bywałem na „Warszawskim Iten”. Kilometrówki biegałem na asfalcie niedaleko domu, blisko miałem też 200-metrowy stadionik przy szkole, więc 200-tki czy 400-tki robiłem...

Ten, w którym takie rzeczy się dzieją, czyli o tym, że...

„Jednakowoż stwierdziliśmy z moja dziewczyną, że wpłacimy dla Wiktorka jeszcze dodatkowe 50 zł.” pisze jeden z czytelników, któremu podczas DOZ Maraton Łódź z PZU...

Ten, w którym dać d… to nie wstyd

W niedzielę Orlen Warsaw Marathon, który w połączeniu z biegiem na 10 km będzie jedną z największych biegowych imprez tego roku w Polsce. Fejsbukowego łola...